Informacja o sytuacji na światowym rynku obrotu metalami szlachetnymi w listopadzie 2017

Mgr. Libor Křapka, dyrektor wykonawczy IBIS InGold®, a. s.

01. 12. 2017

1. 12. 2017, Praga - Listopad był miesiącem bardzo małej zmienności cen monitorowanych metali. Najmniejszą różnicę pomiędzy ceną maksymalną a minimalną odnotowało złoto,
w liczbach bezwzględnych wyniosła ona 2,7 %, platyna 4,8 %, srebro 6,0 % a metalem o najwyższej jeżeli można tak powiedzieć był pallad z 6,1 %. Mała zmienność wynikała z faktu, że na rynku nie wystąpiły żadne nieoczekiwane zdarzenia. Trzeci tydzień w listopadzie był jak zawsze tygodniem, który sparaliżowało największe święto w Stanach Zjednoczonych - Dzień Dziękczynienia. W USA ze względu na to tradycyjne święto rodzinne praktycznie zatrzymuje się wszelka działalność, miliony Amerykanów podróżują, a pomijana jest  działalność na giełdzie. Jest to główny powód listopadowej małej zmienności. 

 

  Złoto Srebro Platyna Pallad
Najwyższa cena USD/oz 1 299,84 17,40 960,20 1 034,28
Data 27. 11. 2017
17. 11. 2017
28. 11. 2017
29. 11. 2017
Najniższa cena USD/oz
1 265,60
16,41 916,15 974,00
Data 3. 11. 2017 30. 11. 2017 3. 11. 2017
15. 11. 2017

 

 

 

 

 

Koniec miesiąca już nie był spokojny. Powrót maklerów i graczy giełdowych do pracy spowodował ruch na rynkach towarowych i trzy monitorowane metale odnotowały swój maksymalny wzrost właśnie w ostatnim tygodniu miesiąca. Odmiennie zachowało się srebro, które pod koniec miesiąca odnotowało swoje minimum. Powodem nie była odmienność w porównaniu z innymi metalami szlachetnymi, ale tylko to, że oferta sprzedaży srebra była większa niż innych metali. 

Duży wpływ na cenę metali szlachetnych w listopadzie miał rynek sprzedaży akcji. Obracający papierami wartościowymi ciągle znajdują się w pociągu zmierzającym do stacji „hurra“. Indeksy giełdowe akcji odnotowują swoje maksimum. Dow Jones przekroczył 24 200 punktów. Przed faktem, że jest to wzrost niebezpieczny i nieodzwierciedlający realiów gospodarczych, ostrzega nawet taki zwolennik papierów wartościowych jakim jest bank inwestycyjny Goldman Sachs. Długotrwały trend wzrostowy akcji i obligacji wzniósł wycenę rynkową na poziom najwyższy od roku 1900. W opinii banku stan ten jest tylko stanem przejściowym i prędzej, czy później skutek zaskoczy inwestorów. Podobnie drogie były akcje i obligacje tylko
w latach dwudziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Bank określił to w sposób jednoznaczny: „Wszystko co dobre, raz kończy się, niedźwiedzi – tzn. rynek spadkowy na pewno wróci.” Radzi inwestorom skracanie okresu zapadalności posiadanych aktywów i bycia przygotowanym do jak najszybszego wycofania się z tych rynków. Dla metali szlachetnych będzie to skutkować jednym. Inwestorzy przesuną swoje środki finansowe do bezpiecznego portu – złota. Sytuacja taka miała miejsce w historii rynków finansowych już wielokrotnie i nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby nie nastąpiło to obecnie. Efektem będzie bardzo stromy wzrost ceny wszystkich metali szlachetnych, złota najwięcej. 
 
W listopadzie odnotowaliśmy na rynku czeskim lekki wzrost zainteresowania inwestowaniem w platynę. Powodem było to, że w prasie i na serwerach informacyjnych pojawiło się kilka artykułów PR o tym, że platyna obecnie jest stosunkowo tania i że właściwy jest jej zakup. Podobne artykuły pojawiły się przed kilkoma laty, kiedy cena srebra spadła poniżej granicy 20 USD za uncję i artykuły zachęcały do jego kupna. Srebro obecnie sprzedawane jest poniżej granicy 14 USD za uncję i do żadnego obiecywanego w artykułach wzrostu ceny nie doszło. Powodem spadku ceny srebra było zmniejszone zainteresowanie srebrem ze strony producentów paneli słonecznych. Pierwotny boom został przezwyciężony i nic nie wskazuje na to, aby zainteresowanie srebrem miało powrócić. Podobnie może stać się z platyną. Zawsze należy zastanowić się co stoi za spadkiem. Czy jest to przypadek? Anomalia, którą można wykorzystać? Myślimy, że w przypadku platyny tak nie jest. Spadek ceny platyny spowodowany jest przede wszystkim niskim zainteresowaniem ze strony przemysłu samochodowego, który zmniejsza stopniowo produkcję silników wysokoprężnych, zastępowanych przez silniki niskoprężne. Zmianę dotychczasowych stosunków produkcyjnych potwierdza również to, że istotnie wzrasta cena palladu. Ale również nie zalecamy kupna tego metalu. Jak już kilkakrotnie podkreślaliśmy – przemysł samochodowy czeka niespotykana zmiana – zastąpienie silników spalinowych innym rodzajem napędu, a tym samym wykorzystania palladu i platyny w katalizatorach. Także w odniesieniu do inwestowania w metale szlachetne obowiązuje zasada – nie należy polegać na pierwszym wrażeniu, należy pozyskać właściwe informacje. 
 
W grudniu oczekujemy od rynku większej zmienności, zwłaszcza w stosunku do złota. Powodem jest oczekiwane zwiększenie stóp procentowych przez amerykański FED (bank centralny Stanów Zjednoczonych), jak również to, że złoto należy do aktywów, które od początku roku notowały wzrost wartości, co zawsze pod koniec roku dla managerów dużych funduszy jest powodem do sprzedaży tych aktywów. Sprzedawać rentowne aktywa przed końcem roku chcą dlatego, że pochodną zysku funduszu są ich roczne premie, które stanowią zasadniczą składową ich dochodów, a których nie chcą utracić. Ten proces powtarza się corocznie – w grudniu sprzedać a w styczniu ponownie nabyć.