Informacja o światowych cenach metali szlachetnych w miesiącu lipcu 2017

Mgr. Libor Křapka, dyrektor wykonawczy IBIS InGold®, a. s.

09. 08. 2017

1. 8. 2017, Praga - Lipiec był miesiącem, w którym najbardziej zmiennym cenowo metalem było srebro. Zjawisko to, w tym zakresie, przerwało dominację palladu trwającą przez okres wielu miesięcy, kiedy to ten metal notował największe różnice cenowe pomiędzy ceną minimalną a maksymalną spośród obserwowanych metali.

  Złoto Srebro Platyna Pallad
Najwyższa cena USD/oz 1 271,40 16,905 946,60 899,35
Data 28. 7. 2017 31. 7. 2017 31. 7. 2017 31. 7. 2017
Najniższa cena USD/oz 1 204,55 15,170 888,40 830,50
Data 10. 7. 2017 10. 7. 2017 11. 7. 2017 10. 7. 2017

 

 
 
 
 
 
 
W lipcu różnica pomiędzy ceną najniższą a najwyższą srebra przekroczyła 11 %, w stosunku do palladu 8,2 %, platyny 6,5 % a złota 5,5 %. Duża zmienność cen srebra wynikała z tego, że w lipcu wystąpiła w stosunku do srebra sytuacja podobna jak w stosunku do złota w czerwcu. Ponownie nastąpiło to, że „KTOŚ” na giełdzie japońskiej dał zlecenie na sprzedaż większej ilości srebra na raz, konkretnie dotyczyło to sprzedaży
o wartości 450 milionów dolarów,
spowodowało to spadek ceny powyżej 6 %. Z ceny 16,22 USD za troy uncję do ceny 15,25 USD/oz. Zlecenie zostało złożone 6. lipca o godzinie 03:10 minut naszego czasu, ponownie
w czasie, kiedy otwarta jest tylko giełda Azjatycka i czas jest dla sprzedaży czasem najmniej odpowiednim, ponieważ na rynku występują niskie wahania. Cena co prawda po upływie 15 minut ponownie zaczęła wzrastać, ale ustaliła się poniżej 16 dolarów za uncję. Jest naprawdę bardzo interesującym to co w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy wydarzyło się na giełdach handlowych i nie tylko na giełdach. W czerwcu sprzedaż 56 ton złota w najbardziej niewygodnym momencie a obecnie sprzedaż srebra w ponownie najmniej właściwym czasie. Jest oczywiste, że nie jest to tzw. „fat finger“ (gruby palec), kiedy ktoś dokona tzw. „przeklepu”
i wprowadzi błędne zlecenie, ale prędzej pachnie to manipulowaniem rynkiem przez duże fundusze inwestycyjne, względnie spekuluje się o manipulacji dokonanej przez Chiny, które chcą obecnie dokonywać zakupów po niskich cenach. Co było faktycznym powodem tych dziwnych sprzedaży, prawdopodobnie dowiemy się po paru latach, jeżeli w ogóle.
 
Wydarzeniem, które dla rynku metali szlachetnych jest zawsze wydarzeniem numer jeden, to posiedzenie bankierów amerykańskiego banku centralnego. W lipcu spotkanie to odbyło się pod koniec miesiąca
a konkretnie 26. lipca. FED, zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie – tzn. w przedziale 1 - 1,25 %. Jego stanowisko po posiedzeniu wybrzmiało bardzo ostrożnie, przede wszystkim w sprawie tzw. ilościowego zaostrzania, co jest przeciwieństwem luzowania ilościowego, które FED wprowadzał bardzo intensywnie w latach ubiegłych. Zaostrzenie ilościowe to wykup wcześniej sprzedawanych obligacji i jest to dbałość przede wszystkim o ściąganie pieniędzy z gospodarki. FED, przeciwnie do przewidywań na posiedzeniu lipcowym nie złożył żadnych konkretnych obietnic dotyczących ilości
i terminów przystąpienia do tych wykupów. Fakt ten spowodował osłabienie dolara amerykańskiego, którego obecnie kurs w stosunku do euro jest na poziomie 1,18 a pokonanie granicy 1,2 nie jest aż tak bardzo dalekie. Słabnący dolar jest dokładnie tym, co chce amerykański prezydent Donald Trump (obiecał to przed rokiem swoim wyborcom). Słabszy dolar to pomoc dla amerykańskich przedsiębiorstw produkcyjnych. Pomoże nie tylko eksporterom, których produkty są za granicą tańsze, ale również produkcji na rynek krajowy, ponieważ ceny zagranicznej konkurencji nie będą już tak przyjazne, jakimi były przy silnym dolarze.
 
Dla mniejszych inwestorów w metale szlachetne, w walutach innych niż dolar amerykański, jest to szansa, która już nie musi się powtórzyć. Manipulacje na rynku, które mają spowodować obniżenie ceny, aby wielkie fundusze a także i banki państwowe mogły dokonywać zakupów w korzystnych cenach i umocnienie się praktycznie wszystkich walut w stosunku do dolara to dwa główne powody, dla których ceny w EUR lub CZK są najlepszymi w ostatnich latach. W odniesieniu do korony efekt ten jest dodatkowo wzmocniony zakończeniem interwencji ČNB. Okres ten jednak nie musi trwać wiecznie, Chiny i Rosja mogą zakończyć kupowanie metali szlachetnych (przede wszystkim złota). Europejski bank centralny zaprzestanie wzmacniania euro do poziomu, kiedy przede wszystkim produkty niemieckie staną się niezdolne do konkurowania na rynku amerykańskim i podejmie środki prowadzące do osłabienia euro. Na to będą zmuszone zareagować Chiny, które odnotowują dwucyfrowy wzrost gospodarczy w programie państwowym i ponownie może nastąpić spirala utraty wartości ważnych walut światowych, która może przerodzić się w dalszą wojnę walutową. Wszyscy wiemy, że utrata wartości waluty prowadzi zawsze do wzrostu wartości metali szlachetnych, przede wszystkim złota, które od stuleci jest najlepszym gwarantem wartości realnej.