Morris obliczył cenę złota do 2030 r. Cena uncji trojańskiej może wzrosnąć do 7 000 USD

Redakcja IBIS InGold

19. 06. 2020

Inwestorzy na całym świecie są zaskoczeni. Złoto stało się w bowiem liderem wśród inwestycji. Tym samym pokonało akcje zarówno na rynkach rozwiniętych, jak i wschodzących. Wspaniałą wiadomością jest to, że jeśli zainwestowałeś 100 USD w żółty metal na początku XXI wieku, teraz masz niemal 6 razy więcej. W ciągu najbliższych dziesięciu lat zarobisz na nim znacznie więcej. Ekonomista Charlie Morris przewiduje, że do 2030 r. uncja trojańska złota będzie kosztować ponad 7 000 USD.

Jeśli spojrzymy wstecz do roku 2000, dostrzeżemy główną siłę napędową ceny metalu szlachetnego. To obniżenie realnych stóp procentowych, kiedy w Stanach Zjednoczonych obniżano rentowność ich obligacji o spodziewaną stopę inflacji. Ostatnio osiągnęły nawet wartości ujemne. Dlatego nie jest żadnym zaskoczeniem, że złoto stało się bardzo popularne. Nieco większą niespodzianką jest jednak to, dlaczego sprzedawało się tak tanio…

 

Złoto jako wizjoner dla inflacji

„Od początku tysiąclecia cena złota utrzymywała się poniżej jego rzeczywistej wartości, na którą wpływ ma stopa inflacji i stopy procentowe. Złoto przekroczyło swoją realną cenę w 2008 r., w 2011 r. osiągnęło fikcyjny pułap, od którego przez kilka lat odchodziło. Teraz może wrócić” – Morris komentuj rozwój ceny złota.

Według Morrisa złoto jest bezpieczną przystanią, ale zwłaszcza w czasach kryzysu, kiedy realne zyski spadają, a inflacja rośnie. Nawet do zjawiska odwrotnego – deflacji – metal jest w stanie bardzo szybko się przystosować, co jest cechą wysokiej jakości aktywa. „Złoto ma niesamowitą zdolność przewidywania inflacji przed jej nadejściem, a kiedy ustąpi, złoto się wycofa i pozostawi miejsce na wzrost innych inwestycji”.

Przewidziało ją również w latach 2000-2005, kiedy jego cena gwałtownie wzrosła, podobnie jak w latach 2008-2011. Z początkiem 2018 r. cena złota zaczęła się ponownie budzić, co przenosi nas do obecnego i przyszłego roku, kiedy – zdaniem Morrisa – powinna nadejść kolejna większa fala inflacji.

„Złoto już kompensuje obecną stopę inflacji. Reaguje na rzeczywiste stawki, które pokazują wartość gotówki”.

 

Dlaczego cena złota wzrośnie tak bardzo do 2030 r.?

Tutaj ważne jest, aby wziąć pod uwagę trzy główne czynniki, które wpływają na cenę żółtego metalu. Pierwszym z nich jest stopa inflacji (którą jednak trudno dokładnie przewidzieć), drugim czynnikiem są realne stopy, a trzecim cena złota w stosunku do wartości godziwej.

„Inflację trudno dokładnie przewidzieć. Dlatego przyjmuję to wiadomości” – pisze Morris w swojej prognozie. – „Jeśli w ciągu ostatniej dekady średnia stopa inflacji wyniosła 4% rocznie, od roku 2018 r. do 2030 r. osiągniemy 48%”.

Jeśli więc stopa inflacji wyniesie około 4%, a FED utrzyma stopy procentowe na obecnym poziomie, realna wartość złota osiągnie 4124 USD do 2030 r.

I jeszcze cena złota na giełdzie w stosunku do wartości godziwej. Cena złota w 2011 r. przekroczyła wartość godziwą o 50%. „Biorąc pod uwagę, jak głębokiego spodziewamy się kryzysu, można uczciwie powiedzieć, że cena złota będzie dość podobna.” W porównaniu z obecnym stanem Morris spodziewa się wzrostu tego stosunku o 21%.

To właśnie na wymienione powyżej czynniki należy spojrzeć racjonalnie, jeśli chcemy szacować rozwój ceny złota. Opierając się na założeniach Morrisa, żółty metal ze swoją ceną powinien osiągnąć 7370 USD za uncję trojańską w 2030 r.

Charlie Morris jest analitykiem i ekonomistą z Atlantic House Investment Fund. Wcześniej pracował w grupie finansowej Newscape, a także w funduszu inwestycyjnym banku HSBC. Zawsze zajmował się zarządzaniem zdywersyfikowanymi portfelami.

 

Źródło: THE RATIONAL CASE FOR $7,000 GOLD BY 2030