Raport o światowym rynku metalami szlachetnymi za I kwartał 2020

Libor Křapka, Chief Executive Officer of IBIS InGold®, a. s.

14. 04. 2020

Na pierwszy kwartał 2020 r. mocno wpłynął rozwój pandemii choroby wywołanej przez COVID-19. Koronawirus miał wpływ nie tylko na ograniczenie życia ludzi, ale także na gospodarkę i rynki finansowe. Popyt na złoto rósł ekstremalnie, podaż została na jakiś czas wstrzymana przez ograniczenie produkcji rafinerii. Po fizyczne inwestycyjne sztabki i monety ustawiały się kolejki.

2 kwietnia 2020 r., Praga – Pierwszy kwartał 2020 r. na pewno przejdzie do historii. Marzec był wyraźnie miesiącem, którego metale szlachetne nie pamiętają. Szczególnie jego drugi i trzeci tydzień były wyjątkowe. W dniu 6 marca złoto pokonało granicę 1700 USD (tak wysoką cenę odnotowano ostatnio pod koniec 2012 roku, a więc ponad 8 lat temu), a następnie w ciągu 10 dni jego cena spadła do 1450 USD za uncję. Złoto straciło 17%, ale do końca miesiąca znów wzrosło o 10% do granicy 1600 USD.

Jednak zmienność metali szlachetnych była wciąż bardzo niska w porównaniu z rynkiem papierów wartościowych. Akcje straciły ponad 30% w ciągu tygodnia. Ich cena następnie nieznacznie wzrosła, ale do tej pory nadal tracą ponad 20%.

Wszyscy znamy główny powód tej burzy na rynkach. To COVID-19. Obawy z następstw pandemii, która najpierw dotknęła obszar przemysłowy Chin, a następnie rozprzestrzeniła się na Europę i teraz widać początek zakażeń w USA, wywołały panikę na rynkach, a następnie spadek wartości akcji. Ostatecznie znalazły odzwierciedlenie również w cenie metali szlachetnych. Inwestorzy starali się pokryć swoje straty w akcjach, sprzedając zyski w złocie. Podobna sytuacja miała miejsce już w 2008 r., kiedy po wybuchu kryzysu finansowego w USA spadły wartości wszystkich inwestycji – akcji i metali szlachetnych. O ile akcje zaliczały dalsze spadki, w przeciwieństwie do tego złoto wkroczyło na swoją wspaniałą drogę do historycznego maksimum – granicy 1 900 USD za uncję trojańską. Ten sam scenariusz jest prawdopodobny również teraz. Od dłuższego czasu spodziewano się pewnego spowolnienia w gospodarce, dlatego złoto wzmocniło się już o 19% w ciągu ostatniego roku, ale nikt nie oczekiwał całkowitego zatrzymania gospodarki.

Została wstrzymana produkcja samochodów, siła napędowa głównie gospodarki europejskiej, hotele i restauracje są zamknięte we wszystkich krajach. Samoloty latają tylko sporadycznie, a cały przemysł związany z globalizacją ponosi poważne straty. Jak będą wielkie, teraz nikt nie jest w stanie nawet policzyć. Oczekuje się, że ceny nieruchomości gwałtownie spadną. Poważne problemy mogą mieć zwłaszcza właściciele, którzy wynajmowali je tylko na krótki czas, np. turystom. Jeśli ich nieruchomości są obciążone kredytem hipotecznym i jednocześnie pracują w branży motoryzacyjnej lub lotniczej, ich sytuacja będzie jeszcze bardziej skomplikowana.

Akcje banków europejskich mają bardzo niskie wartości, a ryzyko związane z niezapłaconymi kredytami jest ogromne. Rządy na różnych kontynentach nadal deklarują nieograniczony napływ pieniędzy do gospodarki. Ale to pieniądze objęte tylko przekonaniem, że uzyskamy za nie jakąś wartość, niczym innym. To przekonanie jest teraz poważnie zachwiane. Zaraz po upadku rynków ludzie na całym świecie rzucili się, by kupić metale szlachetne, a zwłaszcza złoto. Niemieckie dzienniki pokazywały kolejki przed sklepami z fizycznym złotem. Złoto w sklepach faktycznie znikało na naszych oczach. I dokładnie w momencie, kiedy rafinerie każdego dnia otrzymywały od swoich dystrybutorów zamówienia w ilościach odpowiadających miesięcznym, władze kantonu Ticino, zlokalizowanego na granicy z najbardziej dotkniętym zakażeniami obszarem Włoch, postanowił zamknąć wszystkie przedsiębiorstwa, które nie zapewniają ważnych potrzeb życiowych. W tym momencie jakby fizyczne złoto zniknęło. Większość sklepów internetowych i innych sprzedawców detalicznych zamknęła swoje sklepy i przestała nie tylko sprzedawać, ale nawet ustalać ceny metali inwestycyjnych. W tym czasie stało się jasne, kto tak naprawdę był powiązany z rafinerią, a kto tylko to deklaruje, a faktycznie kupuje od pośredników.

Spółka IBIS InGold może być dumna z tego, że nawet w najkrytyczniejszych momentach nie zaprzestała stabilizować płatności dla swoich klientów, które przychodziły na regularne oszczędności, dzięki czemu mogą stale wykorzystywać efekt uśredniania ceny, który właśnie teraz – w okresie wielkich wahań cenowych – jest tak ważny. Chociaż rafineria PAMP była zmuszona czasowo zamknąć swoją produkcję, nadal istniała możliwość zamawiania i ustalenia ceny. W ten sposób jej bezpośredni partnerzy mogli nadal zamawiać i ustalać cenę pokrytą przez fizyczny metal, a następnie byli w stanie przenieść tę korzyść również na swoich klientów.

Rozwój cen metali inwestycyjnych jest obecnie bardzo trudny do oszacowania. Ale jedno jest jasne. Właśnie w tych dniach widoczna jest różnica między złotem fizycznym a papierowym – tzn. złotem, które jest przedmiotem obrotu głównie na giełdach papierów wartościowych i jest poręczone jedynie obietnicą firm emitujących te papiery. Cena uncji monety inwestycyjnej na portalach aukcyjnych wynosi ponad 2000 USD, ale cena złota na giełdzie wynosi około 1600 USD. To oznacza, że korzyść z posiadania prawdziwego fizycznego złota jest wyceniana na 400 USD za jedną uncję. To prawie 13 000 USD za kilogram – a więc 25% dopłaty za to, że jesteś posiadaczem prawdziwego złota. Właśnie do tych wartości będzie zmierzać również cena złota na giełdzie. Nabywca musi tylko zrozumieć, że prawdziwe złoto jest tylko jedno i żaden papier nie może go zastąpić.

 

Metale szlachetne w I kwartale 2020

 
Złoto
Srebro
Platyna
Pallad
Najwyższa cena USD/oz
1,703.00
18.9675
1,110.00
2,872.50
Data
6.3.2020
24.2.2020
24.1.2020
27.2.2020
Najniższa cena USD/oz
1,451.50
11.8050
564.00
1,495.00
Data
16.3.2020
16.3.2020
16.3.2020
16.3.2020

Metale szlachetne w I kwartale 2020

Złoto
Najwyższa cena USD/oz
1,703.00
Data
6.3.2020
Najniższa cena USD/oz
1,451.50
Data
16.3.2020
Srebro
Najwyższa cena USD/oz
18.9675
Data
24.2.2020
Najniższa cena USD/oz
11.8050
Data
16.3.2020
Platyna
Najwyższa cena USD/oz
1,110.00
Data
24.1.2020
Najniższa cena USD/oz
564.00
Data
16.3.2020
Pallad
Najwyższa cena USD/oz
2,872.50
Data
27.2.2020
Najniższa cena USD/oz
1,495.00
Data
16.3.2020

 

Złoto - doświadczyło bardzo burzliwego kwartału. Wahania ceny o 17% w ciągu jednego tygodnia handlowego to rzadkość. Dla dalszego rozwoju ceny złota ważne jest, aby przez długi czas utrzymywała się powyżej poziomu 1 630 USD, a następnie przekroczyła granicę 1 705 USD. Po przełamaniu tej bariery technicznej złoto ma otwartą ścieżkę w górę. Jednak ważne jest również monitorowanie ceny w walucie, którą inwestuje się w złoto. Złoto już teraz osiąga swoje maksima w wielu walutach świata.


Srebro - nie było w stanie tak szybko dojść do siebie po gwałtownym spadku w połowie marca jak złoto i wciąż pozostaje poniżej granicy 15 USD za uncję. Jednak popyt na metal fizyczny jest nadal wysoki i mógłby podnieść jego cenę, pomimo obaw o masowe przerwy w produkcji przemysłowej. Musimy jednak zawsze pamiętać, że popyt przemysłowy stanowi 50% całkowitego zapotrzebowania na srebro, a zatem ma duży wpływ na jego cenę.


Platyna - jest bardzo wrażliwa na rozwój popytu w branży motoryzacyjnej. Przy obecnej przerwie w jego funkcjonowaniu nawet perspektywy dla platyny nie są zbyt różowe. Teraz zagrożone jest także dalsze jej wykorzystywanie w jubilerstwie. Wraz ze spadkiem gospodarki spodziewany jest również spadek popytu na biżuterię, która nie jest towarem niezbędnym.


Pallad - pomimo dużego spadku – poniżej granicy 1500 USD za uncję – zdołał powrócić do ceny 2200 USD i jak dotąd był w stanie utrzymać podobny rozwój jak złoto. Będzie dla niego ważne także, jak rozwinie się sytuacja w branży motoryzacyjnej i czy wszyscy duzi producenci samochodów naprawdę otworzą swoje zakłady produkcyjne po Wielkanocy, jak to teraz deklarują. Producentom samochodów wstrzymanie produkcji właściwie się opłacało, ponieważ pod koniec 2019 r. produkowali większość swoich samochodów do magazynów, a miejsca zbytu były trudne do odnalezienia. Niemal miesięczna przerwa okazała się całkiem korzystna. Drugie pytanie dotyczy wielkości pogorszenia koniunktury gospodarczej i czy w ogóle uda się rozpocząć sprzedaż nowych samochodów.